Transfer umysłu

dr Grzegorz Osiński

Sama idea transferu umysłu jest wbrew pozorom dość stara i zaczyna się historycznie razem z pojawieniem się w latach 80-tych ubiegłego wieku algorytmów sztucznej inteligencji. Wtedy  praktycznie zauważono, że idea Turinga dotycząca nieskończonej maszyny cyfrowej wcale nie musi opierać się na liniowym wykonywaniu poszczególnych rozkazów, ale może być realizowana w środowisku symulacyjnym sztucznych sieci neuronalnych. Jednak symulacje neuronalne są bardzo wymagające zarówno pod względem sprzętowym jak i algorytmicznym. Dlatego dopiero na początku XXI pojawiły się platformy komputerowe spełniające podstawowe wymagania. Obecnie realizowane są projekty dotyczące globalnej symulacji mózgu w środowisku komputerów krzemowych.  W USA realizowany jest projekt Brain Activity Map, natomiast w Europie Human Brain Project, mają one na celu utworzenie cyfrowej kopii nie tylko wszystkich neuronów, jakie znajdują się w mózgu człowieka, ale również sieci połączeń pomiędzy nimi. To ogromne przedsięwzięcie, ponieważ mózg człowieka zawiera około 30 miliardów neuronów, z których każdy może mieć do 10 tysięcy połączeń synaptycznych. Aby obliczyć wszystkie możliwe konfiguracje połączeń takiej sieci, powinniśmy obliczyć 10100000 kombinacji. Ta wartość jest większa niż ilość wszystkich atomów we Wszechświecie, dlatego dotychczas uważano, że jakakolwiek symulacja jest po prostu niemożliwa.

Jednak zarówno postęp technologiczny, zwłaszcza zbudowanie pierwszych komputerów kwantowych D-Wave oraz lepsze poznanie dynamiki zmian sieci neuronalnej w ludzkim mózgu, pozwoliły znaleźć rozwiązanie tego problemu. Dzisiaj możemy już symulować poszczególne, duże fragmenty ludzkiego mózgu, symulacje kolumn neuronalnych to już standard. Nie ulega więc wątpliwości, że w ciągu 5-10 lat realna symulacja ludzkiego mózgu zostanie przeprowadzona.

Zwolennicy transhumanizmu oczekują tego momentu, nazywając go singularity. Wtedy powstanie realna, materialna matryca modelu ludzkiego mózgu. Można więc będzie zapisać na niej zawartość ludzkiego mózgu. Tylko, co to znaczy zawartość ludzkiego mózgu? Nasza świadomość to stan dynamiczny, nasz umysł nieustannie produkuje różne dynamiczne stany odpowiedzialne za percepcję dźwięków i obrazów czy też reprezentujących zawartość naszej pamięci. Stany te są sprzężone z naszymi uczuciami czyli aktywnością naszego układu limbicznego. Co prawda umiemy już je symulować, ale całościowo tworzą one nowy układ dynamiczny zwany homeostazą mózgu. To wielkość dynamiczna, nie można jej zredukować do zapisanego stanu statycznego i po prostu skopiować. Kiedy „zamrozimy” choć na chwilę naszą świadomość w celu jej zapisania, to prostu stracimy przytomność. A to, co przeniesiemy do krzemowej matrycy nie będzie już naszą świadomością, ale jej rzutem, zredukowaną reprezentacją naszej świadomości. To tak jakbyśmy zamiast całego filmu pokazali widzom w kinie jeden statyczny kadr.

Zapewne krzemowy komputer dopisze do tego stanu statycznego swoją własną ewolucję czasową. Ale na pewno nie będzie to nasza świadomość. Twórcy „Czarnego lustra” nie przejmują się tym problemem, zakładają, że można całą ludzką świadomość zamknąć w „białym jajku”, które często pojawia się na ekranie. Reprezentacja świadomości w takim artefakcie jest dla nich tożsama.

Dodaj komentarz