Książka dra G.Osińskiego “Transhumanizm”

Jedyna taka pozycja na polskim rynku!

Pierwszy tom, fantastycznie opisanych, podstaw transhumanizmu.

dr Grzegorz Osiński – informatyk, kognitywista, fizyk kwantowy. Naukowo zajmuje się badaniem aktywności ludzkiego mózgu stosując teorię nieliniowych modeli dynamicznych. W roku 2000 pracował w między narodowym zespole badawczym na Uniwersytecie Technicznym w Kaiserslautern zajmującym się problematyką Quantum Computing. W latach 2001-2002 stypendysta National Research Council w laboratoriach NASA/JPL w Pasadenie w Kalifornii. Autor publikacji naukowych dotyczących zastosowania algorytmów numerycznych w eksperymentalnych badaniach na mózgu. Współautor monografii „Information Visualization Techniques in the Social Science and Humanities”. Obecnie zajmuje się analizą percepcji komunikatów wizualnych w przekazie medialnym.

okładka Transhumanizmu
Okładka książki

TRANSHUMANIZM to obecnie bardzo wpływowy ruch intelektualny i kulturowy stawiający sobie za cel udoskonalenie człowieka za pomocą technologii. Szczególnie kontrowersyjne tezy transhumanizmu redukują człowieka do „materialnej powłoki”, która służy tylko do właściwej obsługi mózgu gdzie znajduje się jedyna siedziba ludzkiego umysłu. Zgodnie z ta tezą można zatem nie tylko dowolnie udoskonalić technologicznie „powłokę” ale nawet wykonywać kopie samego umysłu, gwarantując mu jednocześnie nieśmiertelność. Parlament Europejski wprowadza pojęcie „osoby elektronicznej” nadając robotom prawa przysługujące do tej pory tylko człowiekowi, algorytmy sztucznej inteligencji osiągają sprawność analityczną znacznie przewyższają możliwości człowieka natomiast naukowcy pracują nad technologią transferu ludzkiego umysłu w struktury superkomputera. Książka „Transhumanizm. Retiarius contra Secutor” jest próba syntetycznego opisu problemów związanych zarówno z nadziejami jak i niebezpieczeństwami jakie niosą za sobą praktyczne implementacje idei transhumanizmu. Zanim jednak zaczniemy zastanawiać się nad rozwiązaniami technologicznymi musimy zrozumieć czym naprawdę jest ludzki umysł i w jaki sposób współczesna nauka rozwiązuje problemy związane z jego definicją, aktywnością oraz właściwym umiejscowieniem pojęcia umysłu w ramach współczesnego paradygmatu naukowego.

Spis treści

TOM I Umysł

Wstęp
Mapa treści
Umysł człowieka

1. Percepcja

1.1. Szlaki wzrokowe
1.2. Świat w trzech wymiarach
1.3. Kora wizualna
1.4. Synestezja – „pomieszanie zmysłów”
1.5. Sztuczne zmysły
1.6. Gdzie jest obraz naszej twarzy?

2. Przestrzeń Umysłu

2.1. Świat neuronów
2.2. Korelaty neuronalne
2.3. Gdzie mózg tworzy umysł?
2.4. Co i dlaczego pamiętamy

3. Świadomość

3.1. Neuronalne korelaty świadomości
3.2. Wszędzie, czyli nigdzie
3.3. Język naturalny
3.4. Mózg ucieleśniony
3.5. Poza świadomością

Bibliografia

Fragment książki

Umysł człowieka

Kiedy stajemy przed lustrem i obserwujemy swoje odbicie, zazwyczaj mamy do wykonania jakieś konkretne czynności. Przyzwyczailiśmy się już do widoku naszej twarzy w lustrze, rozpoznajemy ją na zdjęciach, grafikach czy filmach. Jednak kiedy następnym razem staniecie przed lustrem, spróbujcie sobie zadać kilka pytań – bardzo prostych, wręcz banalnych. Pozwolą one na wprowadzenie w tematykę opisywaną na kolejnych kartkach tej książki. Spytajmy się przede wszystkim, skąd wiemy, że to właśnie nasza twarz. Przecież zmienia się ona w zależności m.in. od naszego stanu ducha, kondycji psychofizycznej czy nawet dobranej fryzury.

A gdybyśmy tak nie mieli lustra, aby się w nim przejrzeć? Przecież lustro – znane co prawda od dawna – zaczęło być tanie i powszechnie dostępne dopiero w XIX wieku. Ludzie z pewnością od zawsze oglądali swoje odbicie w wodzie – tafla wody, nawet w małym naczyniu, pełniła funkcję lustra. Nasz wizerunek musiał więc towarzyszyć nam od bardzo dawna. Podobnie jak widok twarzy innych ludzi. Czy jednak zawsze przyrównujemy twarze innych do swojego wyglądu, czy też bardziej zwracamy uwagę na to, co nas różni?

Ustalmy na początku, że obraz naszej własnej twarzy powstaje w abstrakcyjnym tworze, zwanym umysłem, a dokładniej: w przestrzeni umysłu. Współczesna nauka koncentruje się na pracy ludzkiego mózgu. Na przełomie wieku XX i XXI szczególnie eksploatowany jest paradygmat naukowy określany w nauce anglosaskiej jako neuroscience, który w języku polskim posiada swój odpowiednik „neuronauka”. (Pojęcie neuroscience wyraża tendencję do scalania wiedzy o układzie nerwowym, zaczerpniętej z różnych pól aktywności naukowej, by znaleźć syntetyczne i szerokie wyjaśnienie działania ludzkiego mózgu przy wykorzystaniu metod neurobiologii, neurologii, psychologii, nauk komputerowych oraz modeli matematycznych.)

Ludzki mózg, w ujęciu neuroscience, jest rozpatrywany jako element centralnego układu nerwowego człowieka. W literaturze polskiej, szczególnie medycznej, używane jest również pojęcie „mózgowie”, do którego – oprócz struktur mózgu – zaliczamy także móżdżek oraz pień mózgu i rdzeń przedłużony. Widzimy więc, że już na samym początku pojawiają się problemy z dokładnym i ścisłym określeniem najważniejszego organu człowieka. Wynikają one z podejścia do opisu mózgu. Próbujemy dzielić ludzki mózg na różne części, w zależności od budowy anatomicznej, kształtu, czy też funkcji, jaką jej przypisujemy.

Sformułowanie „ludzki mózg” jest więc nieprecyzyjne i wieloznaczne. W związku z tym zanim przejdziemy do pytań szczegółowych, musimy precyzyjnie określić metodologię i podać dokładne określenie zarówno lokalizacyjne, jak i funkcjonalne.

Najprostszy sposób na poznanie mózgu – w redukcjonistycznym ujęciu – polega na wyjęciu go z ludzkiej czaszki, pokrojeniu i dokładnym obejrzeniu go np. pod mikroskopem. Jakkolwiek makabrycznie to brzmi, takie właśnie próby stały się początkiem nauk o mózgu, choć wnioski, jakie wtedy wyciągnięto, ze współczesnego punktu widzenia naukowe wcale takimi nie były. Przykładem jest koncepcja Franza Josepha Galla, twórcy frenologii, który twierdził, że poszczególne czynności i części ciała mają swoje odpowiednie ośrodki na powierzchni mózgu. Na tej podstawie Gall wysnuł wniosek, że powinno to powodować zmiany w wyglądzie czaszki. Kształt czaszki zatem, a dokładnie wszystkie nierównomierności na jej powierzchni mogą stanowić podstawę do określenia cech fizycznych i psychicznych człowieka oraz chorób jego mózgu. Chociaż koncepcja Galla zawierała dość dobre i nowoczesne, jak na jego czasy, założenie dotyczące modularnej budowy mózgu, to jednak wypracowana na tej podstawie teoria okazała się z gruntu błędna. Warto zaznaczyć, że pod wpływem frenologicznej teorii Galla powstały kolejne teorie, m.in. Cesarego Lombrosa oraz Paula Broki.

Szczególnie koncepcja Broki odnosiła początkowo poważne sukcesy. Opierając się na założeniu modularnej budowy mózgu, francuski naukowiec na podstawie własnych badań wysnuł wniosek, że w mózgu znajduje się wyspecjalizowany ośrodek mowy artykułowanej. Do dzisiaj nazywamy tę część mózgu ośrodkiem Broki.

Wracając do pytania dotyczącego naszej twarzy, zastanówmy się, gdzie w naszej głowie powstaje jej obraz – ten, który widzimy w lustrze. Skoro, jak przyjmujemy – mózg ma budowę modularną być może istnieje w nim jakiś ośrodek rozpoznawania twarzy, w którym nasza własna twarz winna zajmować jakieś poczesne miejsce? Co znajduje się wewnątrz naszej głowy?

Dodaj komentarz