Modyfikowany węgiel

inż. Tomasz Majek


Modyfikowany węgiel
(ang. „Altered Carbon”) to jeden z najnowszych (i najdroższych) seriali science-fiction dostępnych na Netflixie, w którym zaprezentowana jest (znana od dawana w literaturze i kinematografii choćby z takich tytułów jak The Machine, Her, Synchronicity czy Singularity) koncepcja transferu umysłu do komputera.

W Modyfikowanym węglu umysł kopiowany jest do tak zwanego stosu korowego. Stos jest swego rodzaju „czarną skrzynką” dla naszej świadomości, która magazynuje wszystkie myśli i wspomnienia. Znajduje się między kręgami szyjnymi i gdy nasze ciało umiera, wystarczy stos wyjąć i zamontować do nowej powłoki, abyśmy mogli żyć dalej w nowym ciele. Taka koncepcja brzmi bardzo cyberpunkowo i bardzo dobrze łączy się z uniwersum serialu, ale jak można taki proces transferu umysłu przeprowadzić oraz czy jest możliwe stworzenie stosu korowego?

W teorii, za pomocą zaawansowanej techniki neuroobrazowania mózgu będziemy w stanie niedestrukcyjnie zmapować połączenia wszystkich neuronów i następnie wiernie odtworzyć ich działanie w komputerze, co pozwoli nam skopiować lub przenieść świadomość człowieka do komputera. Stos korowy z „Altered Carbon” jest takim komputerem, w którym nasza świadomość jest zapisana, a hodowane w klinikach ciała, nazwane powłokami, są wykorzystywane do fizycznego funkcjonowania ludzi. Śmierć nastąpi dopiero wtedy, gdy stos zostanie zniszczony lub ostatnia kopia świadomości zostanie wykasowana. W taki sposób transhumanistyczna myśl o nieśmiertelności została w serialu zrealizowana.

Mózg zawiera około 86 miliardów neuronów, z których każdy ma średnio 1,750 połączeń do innych neuronów (zwanych synapsami). Dzisiejsza moc obliczeniowa komputerów jest niewystarczająca do stworzenia tak złożonego modelu. W 2013 roku rozpoczęto europejski projekt o nazwie Human Brain Project, którego celem jest symulacja ludzkiego mózgu. SpiNNaker (Spiking Neural Network Architecture) to równoległy, wielordzeniowy system zbudowany na potrzeby projektu. Na ten moment zawiera pół miliona rdzeni ARM i jest w dalszym ciągu rozwijany. System zajmuje duże pomieszczenie i nie jest w stanie stworzyć takiej symulacji, więc trudno porównać go z płaskim urządzeniu o średnicy czterech centymetrów montowanym w szyi. Z pewnością, możliwości technologiczne nie pozwalają nam na razie na transfer umysłu, ale w niedalekiej przyszłości mogą się takie próby zdarzyć.

Dodaj komentarz