Chrześcijański transhumanizm?

Monika Szetela

Chrześcijańskie podstawy transhumanizmu?

Może dziwić fakt, że niektórzy badacze wskazują na chrześcijańskie źródła idei transhumanizmu. J. M. Childs dowodzi, że „h+” wyrasta wprost z chrześcijańskiego oczekiwania nieba, opartego na przekazie Pisma Świętego. Jesteśmy capax – czyli zdolni poznać Boga i z Nim się zjednoczyć. Childs zwraca uwagę na to, że ludzka zdolność do transcendencji nierozerwalnie wiąże się ze stworzeniem człowieka na obraz Boży. Z jednej strony prowadzi to do sytuacji, w której ludzie zdają sobie sprawę z tego, że urzeczywistnienie tej transcendencji, do której jesteśmy powołani, nie leży w naszej mocy. Z drugiej zaś strony próby podejmowania przez ludzi działań autotranscendencji mogą stać się pokusą i okazją do bałwochwalstwa czyli ubóstwienia tego, co skończone. (J. M., Childs, Beyond the Boundaries of Current Human Nature: Some Theological and Ethical Reflections on Transhumanism, „Dialog. A Journal of Theology”, 1/2015, s. 12.)

P. Roberts argumentuje, że biblijne wezwanie do zaludniania ziemi i czynienia jej sobie poddanej (por. Rdz 1,28) wyraża się współcześnie właśnie w rozwoju technologicznym. „Inwencja technologiczna – pisze Robertson – jako jedna z dróg ludzkiej kreatywności, jest wyraźnym odzwierciedleniem obrazu Boga Stwórcy”. (J. P. Roberts, „Fill and Subdue”? Imaging God in New Social and Ecological Contexts, „Zygon: Journal of Religion and Science”, 1/2015, s. 55.) Człowiek otrzymał od Stwórcy dar i zadanie współtworzenia świata i wypełnia go także na drodze nowych technologii. Co ważne, jest też tym, który na swoich barkach dźwiga powołanie reprezentowania intencji i władzy Boga – Stwórcy, który nie tworzy niczego przy użyciu przemocy.

Cole-Turner odwołuje się do św. Ireneusza, który jako jeden z pierwszych teologów przedstawił idę przebóstwienia (theosis) człowieka. (R. Cole-Turner, Going beyond the Human: Christians and Other Transhumanists, „Dialog. A Journal of Theology” 1/2015, s. 21.) W tym kontekście stawia on tezę, że to z idei chrześcijańskich zrodził się transhumanizm. „Dzisiejsi transhumaniści mogą być z tego niezadowoleni, ale ich kluczowe hasła zostały stworzone, by opisać idee chrześcijańskie. Co więcej, koncepcja transhumanistyczna wyrasta z podstaw, które definiują podstawy chrześcijańskiego objawienia. W Jezusie Chrystusie ludzkość jest złączona z bóstwem i w taki sposób przekształcona czy też «prze-humanizowana».” (R. Cole-Turner, Going beyond the Human: Christians and Other Transhumanists)

Cole-Turner zwraca uwagę, że w teologicznej ocenie projektu transhumanistycznego należy podkreślić możliwości przemian, którym podlega człowiek. „W rzeczywistości, na długo przed Darwinem lub którymkolwiek z prekursorów nowoczesnego, ewolucyjnego myślenia, chrześcijaństwo widział ludzkość jako «podatną na zmiany», «przekształcalną» u podstaw samej natury, w czasie skutków grzechu i łaski odkupienia. Podatność na zmiany jest przesłanka odkupienia. Ludzkość, która nie może zostać przemieniona, nie może zostać odkupiona. Zgodnie z najbardziej tradycyjną wersją teologii chrześcijańskiej, jesteśmy przemienieni przez grzech Adama i Ewy, i powtórnie zmienieni poprzez odkupienie w Chrystusie, nowym Adamie. (…) Dla wiary chrześcijańskiej, zmienność jest dobrą, niezbędną przesłanką nadziei.” (R. Cole-Turner, Going beyond the Human: Christians and Other Transhumanists.)

Zmienność, o której tu mowa, dokonuje się w przestrzeni daru łaski. Bóg, swoją mocą, przemienia człowieka. Stąd też rodzi się pytanieczy technologia wytworzona przez człowieka może odgrywać jakąkolwiek rolę w tym, co Bóg czyni w celu kontynuowania realizacji swoich planów? Czy technologia przyczynia się do realizacji Bożego planu? Czy Bóg może skorzystać z technologii, aby zjednoczyć wszystkie rzeczy i podnieść je na wyższy poziom w nowym stworzeniu? (Por. Ef 3,10)

Kolejne pytania, na które jako teologowie winniśmy w pierwszym rzędzie poszukiwać odpowiedzi, to pytania o to, jakie jest miejsce technologii w świecie łaski? Czy technologia może przyczyni się do tego, co robi Bóg? Czy technologia może odegrać jakąkolwiek rolę w Bożych planach przemiany człowieka? Spór między zwolennikami transhumanizmu a chrześcijanami nie rozgrywa się na płaszczyźnie kwestii możliwości wejścia człowieka na nowy poziom stworzenia. Nie jest problemem teologicznym to, czy technologia posunie naprzód ewolucje, ale czy zrobi to zgodnie z Bożym planem.

Bez odpowiedzi pozostaje wciąż wiele ważnych pytań: jakie jest teologiczne znaczenie technologii; co należałoby w założeniach transhumanizmu zmienić, byśmy mogli je zaakceptować jako chrześcijanie; czy rozszerzenie możliwości intelektualnych i emocjonalnych sprawi, że człowiek będzie „bardziej otwarty na Boga”?

Możemy, jako teologowie, wyrażać nasze niezadowolenie wobec projektów transhumanistów, możemy mówić, że ich działania są kontrowersyjne, że nie są zgodne z zamysłem Bożym, ale nie możemy już zatrzymać ich wpływu na nasze życie. Może powinniśmy wziąć sobie do serca przestrogę starego, mądrego Benedykta XVI, że „ten, kto zbytnio związał się ze światem i dla kogo ziemia jest jego jedynym niebem, sprawia, że staje się ona piekłem, ponieważ czyni on z ziemi coś, czym ona sama nie może się stać”. (J. Ratzinger, Tajemnica Jezusa Chrystusa, Kielce 1994, s. 105.)

Dodaj komentarz